Droga rowerowa Złocieniec – Połczyn Zdrój
Droga rowerowa między Złocieńcem a Połczynem Zdrój to niemal 30 kilometrów asfaltu, który wiedzie dawnym nasypem kolejowym. Po zlikwidowaniu połączenia kolejowego kilka lat temu zdjęto tory, położono nową nawierzchnię i oddano trasę wyłącznie rowerzystom. Efekt? Spokojny szlak bez samochodów, prowadzący przez lasy i pola Pojezierza Drawskiego.
To jedna z tras tworzących Sieć Tras Rowerowych Pomorza Zachodniego, oznaczona niebieskimi tablicami jako droga rowerowa nr 15.
- spokojny szlak bez samochodów
- piękne widoki na lasy i pola
- historia dawnej kolei w krajobrazie
- możliwość odpoczynku nad jeziorem Siecino
- urokliwe uzdrowisko Połczyn Zdrój
Historia kolejowa zapisana w krajobrazie
Szlak nosi nieoficjalną nazwę „Szlak Zwiniętych Torów” i rzeczywiście – można tu poczuć ducha dawnej kolei. Nasyp kolejowy zachował swój charakterystyczny przebieg, łagodne łuki i mosty, które kiedyś służyły pociągom.
Linia kolejowa Połczyn Zdrój – Złocieniec funkcjonowała przez dziesięciolecia, łącząc oba uzdrowiska. Gdy przestała być rentowna, zamiast pozostawić ją jako nieużytek, zdecydowano się na ciekawą transformację. Powstała trasa rowerowa, która wykorzystuje gotowy nasyp i naturalnie wkomponowuje się w teren.
Dawny szlak kolejowy wiedzie teraz przez tereny, gdzie kiedyś kupcy przewozili sól z Kołobrzegu w głąb Wielkopolski. To fragment historycznego „Szlaku Solnego”.
Co czeka na trasie Złocieniec – Połczyn Zdrój
Trasa rozpoczyna się w Złocieńcu przy ulicy Cieszyńskiej, niedaleko ogródków działkowych. Można też wystartować od strony dawnego dworca kolejowego przy ulicy Dworcowej. Początek to asfaltowa ścieżka prowadząca przez Chlebowo w kierunku Cieszynina.
Przez pierwsze kilometry szlak wiedzie przez las. Nasyp unosi się nieco nad otoczeniem, co daje całkiem fajne widoki na boki – szczególnie gdy las się rozstępuje i pojawiają się pola. Trasa przecina wiele leśnych dróg, z których można zjechać w bardziej ustronne zakątki, jeśli ktoś ma ochotę na eksplorację.
Mniej więcej w połowie trasy, w okolicach Gawrońca, asfalt się kończy. Przez około 3 kilometry wiedzie zwykła polna droga – nic trudnego, ale warto to wiedzieć, jeśli ktoś jedzie na szosówce z wąskimi oponami. Potem znów pojawia się asfalt i prowadzi już do samego Połczyna Zdroju.
W Cieszynie, nad jeziorem Siecino, są ośrodki wypoczynkowe gdzie można odpocząć. Plaża, możliwość kąpieli – dobry punkt na przerwę w połowie trasy.
Połczyn Zdrój – cel wart zatrzymania
Końcowy punkt trasy to Połczyn Zdrój, uzdrowisko z klimatyczną starówką i rozległym Parkiem Zdrojowym. Ścieżka kończy się przy ulicy Koszalińskiej, ale można dojechać do centrum również przez angielską część parku – mijając zalew, sanatorium Borkowo i zabytkowe źródełko.
Warto poświęcić czas na spacer po rynku czy parku zdrojowym. Jeśli ktoś planuje powrót tego samego dnia, można wracać tą samą trasą albo wybrać którąś z alternatywnych dróg biegnących w pobliżu.
Dla kogo ta trasa
To szlak dla praktycznie każdego. Łagodne podjazdy i zjazdy, brak ruchu samochodowego (poza kilkoma skrzyżowaniami z drogami lokalnymi), dobra nawierzchnia przez większość trasy.
Rodziny z dziećmi? Jak najbardziej. Trasa nie wymaga szczególnej kondycji, a 27-29 kilometrów da się przejechać w tempie rekreacyjnym w 2-3 godziny, licząc przystanki. Warto jednak pamiętać o tym fragmentie bez asfaltu – małe dzieci mogą potrzebować tam pomocy.
Dla bardziej wprawionych rowerzystów to dobry element dłuższej pętli. Z Połczyna można jechać dalej w stronę Świdwina (kolejne 22 km po podobnej trasie) albo skomponować większą rundę przez Czaplinek i Drawsko Pomorskie.
Złocieniec to dobry punkt wypadowy na sześć innych tras rowerowych w regionie – można tu spędzić cały weekend, każdego dnia odkrywając nowy szlak.
Stan trasy i praktyczne uwagi
Odcinek od Złocieńca do Chlebowa jest dobrze utrzymany – świeży asfalt, porządek. Fragment od Gawrońca do Połczyna bywa bardziej zaniedbany. Pojawiają się drobne ostre kamienie na nawierzchni, miejscami śmieci wysypane z koszy. Nic dramatycznego, ale nie jest to już ta sama jakość co na początku.
Trasa jest oznakowana niebieskimi tablicami informacyjnymi. Po drodze stoją mapy pokazujące przebieg szlaku i okoliczne atrakcje. Trudno się zgubić – w końcu to dawna linia kolejowa, więc wiedzie w zasadzie prosto.
Warto zabrać ze sobą wodę i przekąski. Po drodze nie ma zbyt wielu punktów, gdzie można coś kupić – dopiero w Cieszynie i oczywiście w Połczynie Zdroju. W upalne dni przyda się krem z filtrem, bo sporo odcinków prowadzi przez otwartą przestrzeń bez cienia.
Jak dojechać i ile czasu zaplanować
Do Złocieńca można dojechać drogą krajową nr 20 lub drogą wojewódzką nr 173. W Połczynie Zdroju krzyżują się drogi wojewódzkie nr 163 i 172. Parkingi są dostępne w obu miejscowościach, blisko punktów startowych trasy.
Złocieniec ma stację kolejową z regularnymi połączeniami. Są autobusy szynowe przystosowane do przewozu rowerów – wygodna opcja, jeśli ktoś chce jechać tylko w jedną stronę. Ze Szczecina można wyjechać rano (odjazd około 8:35), być w Złocieńcu przed 10:00, przejechać trasę spokojnie i wrócić popołudniowym pociągiem (odjazd ze Złocieńca około 16:44).
Odległość od Szczecina to około 100 km, od Koszalina około 70 km. Dojazd samochodem zajmuje odpowiednio 1,5-2 godziny.
Na samą przejażdżkę warto zarezerwować 2-3 godziny w spokojnym tempie, plus czas na zwiedzanie Połczyna Zdroju. Jeśli ktoś planuje powrót tą samą trasą, lepiej przeznaczyć cały dzień – wtedy starczy czasu na odpoczynek, kąpiel w jeziorze czy lunch w jednym z uzdrowiskowych lokali.
Wstęp na trasę: bezpłatny, dostępna cały rok
Długość: około 27-29 km (w jedną stronę)
Nawierzchnia: głównie asfalt, około 3 km drogi gruntowej w środkowej części
Trudność: łatwa, odpowiednia dla rodzin z dziećmi
Oznakowanie: niebieskie tablice, droga rowerowa nr 15
