Drahim – Zamek Joannitów

Między jeziorami Drawsko i Żerdno, na zaledwie 60-metrowym przesmyku, wznoszą się ruiny średniowiecznego zamku, który przez wieki był twierdzą zakonną, mennicą fałszywych monet i przedmiotem sporów między królami. Zamek Drahim w Starym Drawsku to jedno z ciekawszych miejsc na Pojezierzu Drawskim – nie tylko ze względu na historię sięgającą czasów templariuszy, ale też przez to, że można tu poczuć klimat średniowiecza bez turystycznych tłumów.

Dziś to przede wszystkim ruiny, ale udostępnione do zwiedzania z muzeum, warsztatami i możliwością uczestniczenia w średniowiecznych ucztach.

Drahim – Zamek Joannitów
DW163 14, 78-552 Stare Drawsko
★ 4.1
Zamek Drahim to fascynujące miejsce na Pojezierzu Drawskim, gdzie historia splata się z magią średniowiecza. Położony między jeziorami Drawsko i Żerdno, oferuje nie tylko piękne widoki, ale także niezwykłe opowieści o templariuszach i joannitach. Ruiny zamku zapraszają do odkrywania tajemnic przeszłości w kameralnej atmosferze, z dala od turystycznych tłumów.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • niepowtarzalne ruiny średniowiecznej twierdzy
  • bogata historia templariuszy i joannitów
  • możliwość uczestnictwa w średniowiecznych ucztach
  • malownicze widoki na jeziora
  • interaktywne warsztaty w muzeum

Historia zamku – od templariuszy do joannitów

Zanim pojawił się murowany zamek, w tym miejscu stał słowiański gród plemienia Drawian, który rozwijał się od VII wieku. W XII wieku zniszczył go Bolesław Krzywousty podczas walk o ziemie pomorskie. Miejsce jednak pozostało strategiczne – wąskie przejście między jeziorami, obok którego przebiegał handlowy szlak solny, idealnie nadawało się do kontrolowania okolicy.

W 1286 roku książę Przemysł II nadał te tereny zakonowi templariuszy, którzy mieli chronić go przed agresją ze strony Brandenburgii. Siedzibą komandorii został Czaplinek, ale po rozwiązaniu zakonu templariuszy w 1312 roku ich majątek przejęli joannici – Rycerze Szpitala Jerozolimskiego św. Jana Chrzciciela.

To właśnie joannici w latach 1360-1366 zbudowali murowany zamek na planie czworoboku. Początkowo stał tu zamek drewniany, ale zakon zdecydował się na solidną konstrukcję z cegły. Zamek miał pełnić rolę strażniczą – umocnić komandorię w Czaplinku od strony północnej. Analogiczną twierdzę zbudowano na południe, w Machlinach.

Mury zamku od strony mieszkalnej miały prawie 11 metrów wysokości, a całość otoczona była fosą głęboką na 5 metrów, zasilaną wodami pobliskich jezior. Od strony północnej przerzucono drewniany most prowadzący do głównej bramy.

Zamek wydawał się nie do zdobycia. Bez okien w części mieszkalnej, z wysokimi murami i fosą dookoła – tworzył wrażenie niemal nieprzystępnej fortecy.

Polityczne zawirowania i zajęcie przez Jagiełłę

Choć w 1368 roku ziemia drawska dostała się pod panowanie Kazimierza Wielkiego, joannici zachowali swój majątek w formie lenna. Problem w tym, że zakon nie był lojalny wobec Polski – prowadził politykę wymierzoną przeciwko polskim interesom, aktywnie wspierał zakon krzyżacki i szkodził wizerunkowi króla polskiego na europejskich dworach.

W 1407 roku Władysław Jagiełło miał dość. Kazał zdobyć zamek w ramach działań prewencyjnych – chodziło nie tylko o ukaranie nielojalnych joannitów, ale też o utrudnienie przejścia posiłków z Nowej Marchii do Państwa Krzyżackiego na wypadek wojny. Z dawnej komandorii utworzono starostwo, a jego siedzibą stał się właśnie Drahim. Jednym z pierwszych starostów był magnat Dobrogost Ostroróg.

Ciemne sekrety za murami

Wnętrze zamku przez kolejne stulecia było systematycznie rozbudowywane. Wzdłuż murów powstały domy, pomieszczenia gospodarcze i magazynowe, w centralnej części dziedzińca wykopano studnię. Zamek przypominał samowystarczalne, miniaturowe miasto – okoliczne jeziora dostarczały ryb, lasy zwierzyny, a w zamkowych hodowlach trzymano trzodę i bydło.

Nie każdy wie, że pobożni rycerze joanniccy mieli sporo do ukrycia. Czas wolny od modlitw spędzali na produkcji broni oraz… biciu fałszywych monet w ogromnych ilościach w zamkowej mennicy.

To właśnie mennica stała się jednym z najbardziej intrygujących elementów historii Drahimu. Za wysokimi murami, niedostępnymi dla ciekawskich oczu, zakon prowadził nielegalną działalność, która przynosiła spore dochody.

Upadek i powolne niszczenie

W 1657 roku Jan Kazimierz oddał ziemię drawską elektorom brandenburskim w zastaw, a w 1668 roku została ona wcielona do Brandenburgii. Zamek wzmocniono budując cztery bastiony, ale to nie uratowało go przed powolnym schyłkiem.

Wiek XVIII rozpoczął okres upadku – w 1758 roku część obiektu spłonęła w pożarze podczas wojny rosyjsko-pruskiej. Późniejsze zniszczenia pociągnęły za sobą decyzję o rozbiórce. Część murów posłużyła jako budulec dla powstającego tuż obok kościoła. Do II wojny światowej budowla popadała w ruinę.

Dopiero w czasach powojennych objęto ją ochroną konserwatorską. W 1959 roku ruiny wpisano do rejestru zabytków, a w latach 60. XX wieku przeprowadzono prace archeologiczne, dzięki którym dziś wiemy znacznie więcej o tym, jak zmieniał się zamek przez stulecia.

Co można zobaczyć podczas zwiedzania

Zamek Drahim jest udostępniony do zwiedzania przez cały rok. Choć to ruiny, zachowały się imponujące fragmenty murów, które dają pojęcie o skali całej budowli. Wysokie mury, będące pozostałością po zakonnej twierdzy, przetrwały sześć burzliwych wieków i nadal robią wrażenie.

W zamkowym muzeum znajduje się ekspozycja broni, narzędzi tortur i przedmiotów codziennego użytku z okresu średniowiecza. To nie jest wielka kolekcja, ale wystarczająco ciekawa, żeby zobaczyć jak wyglądało życie w średniowiecznej twierdzy.

Z tarasu widokowego rozciągają się piękne widoki na jezioro Drawsko. To jeden z lepszych punktów widokowych w okolicy – warto wejść na górę, zwłaszcza w pogodny dzień.

Warsztaty, uczty i wydarzenia historyczne

Zamek to nie tylko ruiny do oglądania. Regularnie odbywają się tu wystawy, inscenizacje historyczne oraz wydarzenia kulinarne i kulturalne. Grupy zorganizowane mogą zamówić ucztę rodem ze średniowiecza, przy akompaniamencie dawnej muzyki.

Dla szkół przygotowano bogatą ofertę warsztatową. W programie znalazły się między innymi wyrób papieru, garncarstwo, wytwarzanie cegieł, tkactwo, kowalstwo czy wypiekanie chleba. To dobra opcja na wycieczkę szkolną – dzieci mogą nauczyć się czegoś praktycznego, a nie tylko słuchać o historii.

Warto sprawdzić kalendarz wydarzeń przed wizytą – czasem można trafić na ciekawe inscenizacje lub pokazy rzemiosła.

Dla kogo to miejsce

Zamek Drahim to propozycja przede wszystkim dla miłośników historii i średniowiecza. Jeśli ktoś lubi zwiedzać zamki i ruiny, to powinien tu zajrzeć – to jeden z lepiej zachowanych przykładów zakonnej architektury obronnej na Pomorzu Zachodnim.

Rodziny z dziećmi też znajdą tu coś dla siebie, zwłaszcza jeśli dzieci interesują się rycerzami i średniowieczem. Warsztaty są dobrze przygotowane i angażujące. Trzeba jednak pamiętać, że to ruiny – nie ma tu restauracji czy kawiarni, więc warto zabrać coś do picia.

Opinie o zamku są mieszane – niektórzy narzekają na zaniedbanie i brud, inni są zachwyceni klimatem miejsca. Rzeczywiście nie jest to perfekcyjnie odrestaurowany obiekt z nowoczesną infrastrukturą, ale właśnie w tym tkwi jego autentyczność.

Informacje praktyczne – ceny, godziny, dojazd

Cena biletu normalnego wynosi 25 zł. W przypadku chęci zwiedzenia zamku warto wcześniej skontaktować się telefonicznie pod numerem +48 665 334 448, żeby upewnić się, że obiekt jest otwarty.

Zamek jest dostępny przez cały rok, ale godziny otwarcia mogą się zmieniać w zależności od sezonu i organizowanych wydarzeń.

Dojazd: Zamek znajduje się w Starym Drawsku, około 5 km na północ od Czaplinka. Dojazd samochodem jest najprostszy – można dojechać bezpośrednio pod zamek, w okolicy jest parking. Z Czaplinka można też dojechać rowerem – trasa prowadzi malowniczymi terenami pojezierza.

Czas zwiedzania: Na spokojne obejrzenie ruin, muzeum i okolicy wystarczy około godziny. Jeśli ktoś chce uczestniczyć w warsztatach lub uczcie średniowiecznej, należy zarezerwować więcej czasu – od 2 do 4 godzin.

W okolicznych restauracjach w Czaplinku można spróbować ryb z tutejszych jezior – wędzonej sielawy, węgorza czy szczupaka. To dobry sposób na zakończenie wycieczki do Drahimu.