Militarne Borne (przejazd terenowy Humvee)

W Bornem Sulinowie, miasteczku które przez dziesięciolecia było zamkniętą radziecką bazą wojskową, można wsiąść za kierownicę amerykańskiego Humvee i ruszyć w teren. To nie symulator ani krótki przejazd po parkingu – rzeczywista wyprawa po militarnych obiektach, które pamiętają czasy Wehrmachtu i Armii Radzieckiej.

Atrakcja łączy jazdę legendarnym pojazdem terenowym z eksploracją miejsc niedostępnych dla zwykłych turystów. Humvee to nie zwykły samochód – masywny, kanciasty pojazd wojskowy, który służył w armiach na całym świecie.

Militarne Borne (przejazd terenowy Humvee)
Towarowa 16, 78-449 Borne Sulinowo
★ 4.7
Borne Sulinowo to niezwykłe miejsce, które kryje w sobie tajemnice radzieckiej bazy wojskowej. Wsiadając za kierownicę legendarnego Humvee, masz szansę odkryć militarne obiekty z czasów II wojny światowej. To nie tylko jazda, to prawdziwa wyprawa w głąb historii, gdzie każdy zakręt kryje opowieści z przeszłości. Przeżyj niezapomnianą przygodę, która łączy adrenalinę z fascynującą historią.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • jazda amerykańskim Humvee
  • eksploracja ukrytych bunkrów
  • przewodnik z wiedzą o historii
  • degustacja wojskowych racji żywnościowych
  • unikalne tereny poligonu wojskowego

Przejazd Humvee przez militarne tereny Bornego Sulinowa

Wyprawa zaczyna się od krótkiego instruktażu. Humvee wymaga prawa jazdy kategorii B, ale prowadzi się go inaczej niż cywilne auto. Wysoko osadzony za kierownicą, z szerokim widokiem przez przednie szyby, czujesz wagę maszyny przy każdym manewrze. Silnik dudni, zawieszenie pracuje głośno, a skrzynia biegów reaguje z charakterystycznym opóźnieniem.

Trasa wiedzie przez teren dawnego poligonu i okolic bazy. Przewodnik prowadzi konwój do miejsc, których historia sięga lat 30. XX wieku, kiedy Wehrmacht budował tu jeden z największych ośrodków szkoleniowych w Europie. Gross Born – tak nazywali to miejsce Niemcy – przeszło później w ręce Armii Radzieckiej, która stacjonowała tu aż do 1992 roku.

Borne Sulinowo było jednym z najbardziej zamkniętych miast garnizonowych w Polsce. Do 1992 roku nie figurowało na żadnych mapach dostępnych cywilom, a wjazd był możliwy tylko za specjalnym przepuszczeniem.

Podczas jazdy Humvee sprawdza się na nierównych drogach i leśnych ścieżkach. Pojazd radzi sobie z wybojami, błotem i stromymi podjazdami bez wysiłku. To właśnie ta wszechstronność sprawiła, że HMMWV stał się podstawowym pojazdem taktycznym armii amerykańskiej od lat 80.

Co zobaczysz podczas militarnej wyprawy

Trasa obejmuje kilka kluczowych obiektów. Podziemne bunkry i schrony, część z nich dostępna do zwiedzania, inne widoczne tylko z zewnątrz. Betonowe konstrukcje porośnięte mchem i krzakami wyglądają jak relikty innej epoki. Niektóre mają grube stalowe drzwi, inne zostały częściowo zniszczone lub zasypane.

Przewodnik opowiada o funkcjach poszczególnych obiektów – magazyny amunicji, stanowiska dowodzenia, koszary. Wiele z tych miejsc ma wielowarstwową historię: budowane przez Wehrmacht, używane przez Sowietów, dziś powoli odzyskiwane przez naturę.

W trakcie wyprawy jest czas na krótki postój i degustację racji żywnościowych. To nie piknik – wojskowe posiłki w pakietach, podobne do tych, które jedzą żołnierze na misjach. Ciekawostka smakowa i element budujący klimat całej przygody.

Humvee – legenda amerykańskiej armii

HMMWV (High Mobility Multipurpose Wheeled Vehicle) powstał w latach 80. jako następca starzejących się jeepów. Miał być uniwersalny, wytrzymały i zdolny do pracy w każdym terenie. Sprawdził się w Zatoce Perskiej, Iraku, Afganistanie – wszędzie tam, gdzie armia amerykańska prowadziła operacje.

Pojazd waży ponad dwie tony, ma napęd na cztery koła i prześwit pozwalający pokonywać przeszkody, które zatrzymałyby większość aut. W wersji cywilnej znany jako Hummer H1, stał się ikoną popkultury. Militarne wersje to maszyny czysto użytkowe – bez luksusu, za to z solidnością konstrukcji.

Humvee może pokonać bród głębokości 76 cm bez przygotowania, a po zamontowaniu specjalnego zestawu – nawet 1,5 metra. Jego rozstaw osi to dokładnie szerokość śladów czołgu M1 Abrams, co ułatwia jazdę po utwardzonych trasach poligonowych.

Dla kogo jest ta atrakcja

Wyprawa sprawdzi się dla miłośników militariów, historii wojskowości i techniki. Ale nie tylko. Rodziny z nastoletnimi dziećmi znajdą tu połączenie edukacji i rozrywki. Grupy znajomych szukające czegoś innego niż standardowe weekendowe wyjazdy docenią element przygody i możliwość prowadzenia wojskowego pojazdu.

Nie trzeba mieć doświadczenia w jeździe terenowej. Trasa jest prowadzona przez przewodnika, a Humvee – mimo swojej masywności – jest zaskakująco łatwy w obsłudze na prostych odcinkach. Wymagane jest jedynie prawo jazdy kat. B.

Dla osób zainteresowanych historią zimnej wojny i militarnych obiektów to okazja, by zobaczyć miejsca zwykle niedostępne. Borne Sulinowo ma wyjątkowy klimat – opuszczone bazy, betonowe ruiny, las który powoli odzyskuje teren. To nie jest zrekonstruowane muzeum, tylko autentyczne miejsce z przeszłością wypisaną w każdym budynku.

Praktyczne informacje – ceny, czas trwania, dojazd

Cena wyprawy to 300 zł od osoby. W pakiecie mieści się prowadzenie Humvee, przewodnik, wstępy do zwiedzanych obiektów oraz degustacja racji wojskowej. Czas trwania to około 2-3 godzin, w zależności od tempa grupy i liczby postojów.

Rezerwacji można dokonać przez stronę militarne-borne.pl lub telefonicznie. Warto zaplanować wizytę z wyprzedzeniem, zwłaszcza w weekendy i sezonie letnim, kiedy zainteresowanie jest większe.

Dojazd: Borne Sulinowo leży około 60 km na północny wschód od Szczecinka i 50 km od Drawska Pomorskiego. Z Koszalina to około godziny jazdy samochodem. Miejscowość jest dobrze oznakowana, a punkt startowy wypraw znajduje się przy głównych obiektach militarnych w mieście.

Co zabrać: wygodne ubranie i obuwie – podczas wyprawy będzie okazja do krótkiego spaceru po obiektach. W chłodniejsze dni warto mieć kurtkę, bo jazda Humvee bywa przewiewna. Aparat lub telefon z naładowaną baterią – miejsca i sam pojazd to świetne tło do zdjęć.

Borne Sulinowo – miasto duchów z militarną przeszłością

Sama miejscowość zasługuje na więcej niż tylko przejazd. Do lat 90. była zamkniętym miastem garnizonowym, w którym stacjonowało kilkadziesiąt tysięcy radzieckich żołnierzy i ich rodzin. Po wycofaniu wojsk Borne Sulinowo przeszło transformację – część budynków wyburzono, inne zaadaptowano na cele cywilne.

Dziś to niewielkie miasteczko z unikalnym charakterem. Bloki w stylu radzieckim stoją obok przedwojennych niemieckich koszar. W okolicy rozrzucone są dziesiątki militarnych obiektów – od małych bunkrów po rozległe kompleksy magazynowe. Część z nich jest udostępniona turystom, inne stoją opuszczone i powoli niszczą.

Muzeum Militarnej Historii w Bornem Sulinowie to kolejny punkt warty uwagi. Ekspozycja obejmuje sprzęt wojskowy, dokumenty i fotografie z różnych okresów historii tego miejsca. Można tam zobaczyć pojazdy, broń i wyposażenie z czasów zarówno niemieckich, jak i radzieckich.

W szczytowym okresie w Gross Born szkolono rocznie nawet 60 tysięcy żołnierzy Wehrmachtu. Poligon rozciągał się na obszarze ponad 200 kilometrów kwadratowych.

Połączenie jazdy Humvee z wizytą w muzeum i spaceru po miasteczku daje pełny obraz tego niezwykłego miejsca. To nie jest typowa atrakcja turystyczna – brak tu tłumów, kolorowych tablic informacyjnych i przesadnej komercjalizacji. Borne Sulinowo zachowało autentyczność, która przyciąga tych, którzy szukają czegoś więcej niż powierzchowne zwiedzanie.